Dzisiaj dominuje smutek i złość. Za kilka dni spojrzymy jednak na te medale i dotrze do nas, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty
szkoleniowiec Pogoni
Skolwinianie długo nie mogli znaleźć odpowiedzi i dopiero po przerwie pierwszą okazję do wyrównania mieli w 51. minucie, lecz Rogala główkował tuż obok słupka. Tuzin minut później, gdy sosnowieckiego golkipera nie było w bramce po interwencji na przedpolu, z linii pola karnego strzelał Ropski, lecz piłkę sprzed bramki wybił głową Kacper Mironowicz. Chwilę później zablokowany został Woźniak. Na dwadzieścia minut przed końcem doszło do zmian, które przesądziły o końcowym wyniku, a Obst oraz Aftyka wnieśli sporo ożywienia do gry. W 72. minucie Aftyka pięknie wrzucił piłkę w pole bramkowe, a Ropski z najbliższej odległości doprowadził do wyrównania. W 79. minucie Lebedyński atakowany przez kilku rywali uderzył niezbyt czysto i piłka minęła słupek. Trzy minuty później Obst po krótkim rajdzie dośrodkował, a Ropski z pola karnego ustalił ostateczny rezultat, choć tuż przed 90. minutą goście mieli jeszcze dwie szanse, by doprowadzić do remisu, ale najpierw Gogół został zablokowany, a strzał Jewgienija Szykawki obronił Klon. Wspomniany strzelający Białorusin występował m.in. w ekstraklasowej Koronie Kielce, a dodajmy że obroną przyjezdnych dyrygował jako stoper i kapitan długoletni Portowiec Mateusz Matras. W roli telewizyjnego komentatora na Skolwinie wystąpił zaś były szkoleniowiec Świtu Piotr Klepczarek, który od niedawna jest selekcjonerem reprezentacji Polski do lat 15.
