W meczu 24. kolejki Betclic 2. Ligi Świt Szczecin bezbramkowo zremisował na własnym stadionie ze Stalą Stalowa Wola. Spotkanie na szczecińskim Skolwinie dostarczyło emocji, ale kibice ponownie nie doczekali się bramek.Dla podopiecznych Świtu był to już drugi z rzędu remis 0:0 - po środowym spotkaniu w Poznaniu z Wartą. Co ciekawe, również tym razem zespół prowadził trener Patryk Kurant, który zastępował nieobecnego pierwszego szkoleniowca Tomasza Kafarskiego.
Dzisiaj dominuje smutek i złość. Za kilka dni spojrzymy jednak na te medale i dotrze do nas, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty
szkoleniowiec Pogoni
Końcówka spotkania przyniosła jeszcze więcej emocji. W 82. minucie goście byli o krok od objęcia prowadzenia, jednak piłka po ich uderzeniu trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Mimo ambitnej walki obu zespołów do ostatniego gwizdka arbitra Pawła Szuty z Piły, wynik nie uległ zmianie.
Świt Szczecin - Stal Stalowa Wola 0:0
Świt: Oskar Klon - Damian Ciechanowski, Sebastian Rogala, Rafał Remisz, Jędrzej Góral (45’ Dawid Kisły) - Jakub Zawadzki (74’ Karol Maszało), Robert Obst, Maciej Koziara (74’ Kacper Nowak), Dawid Kort, Grzegorz Aftyka (64’ Szymon Nowicki) - Mikołaj Lebedyński (63’ Krzysztof Ropski)
Stal: Mikołaj Smyłek - Maciej Jaroszewski, Łukasz Furtak, Damian Oko, Patryk Zaucha - Hubert Tomalski (75’ Jakub Sobeczko), Mateusz Radecki (69’ Krystian Lelek), Lukáš Hrnčiar (81’ Michał Surzyn), Maksymilian Hebel, Jakub Kendzia (69’ Kacper Morawiec) - Kacper Śpiewak (75’ Dawid Wolny)
Żółte kartki: Lebedyński, Zawadzki, Kisły, Ciechanowski - Furtak, Zaucha, Radecki, Morawiec.
Mimo drugiego z rzędu bezbramkowego remisu, Świt utrzymuje się w strefie barażowej, która daje szansę walki o awans do pierwszej ligi.
foto: FB - Świt Szczecin
info własne
