W meczu 20. kolejki Betclic II ligi Świt Szczecin przegrał na własnym stadionie w Skolwinie z Unią Skierniewice 2:3 (2:2). Spotkanie dostarczyło kibicom wielu emocji, zwrotów akcji i walki do ostatniego gwizdkaLepiej w mecz weszli goście, którzy już w 4. minucie objęli prowadzenie po strzale z woleja Mateusza Szmyda. Świt odpowiedział bardzo szybko. W 11. minucie dynamiczna akcja prawą stroną zakończyła się świetnym uderzeniem Macieja Koziary, który doprowadził do wyrównania.
Dzisiaj dominuje smutek i złość. Za kilka dni spojrzymy jednak na te medale i dotrze do nas, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty
szkoleniowiec Pogoni
insert_comment
photo_camera
Po zmianie stron mecz nadal był bardzo wyrównany. Obie drużyny stwarzały sytuacje, jednak to goście okazali się skuteczniejsi. W 68. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka trafiła w słupek, a dobitkę Eryka Wolińskiego zamieniła się w decydującego gola dla Unii.
W końcówce Świt rzucił wszystkie siły do ataku. Bliski wyrównania był Robert Obst, którego uderzenie kapitalnie obronił Jakub Murawski. Swoje okazje miał również Krzysztof Ropski, ale piłka minimalnie mijała bramkę. W doliczonym czasie gry po długim zagraniu Oskara Klona w polu karnym upadł Kacper Nowak, jednak arbiter nie dopatrzył się przewinienia.
Ostatecznie mimo ambitnej postawy i walki do samego końca Świt musiał uznać wyższość rywala.
W następnej kolejce Betclic 2. Ligi Świt Szczecin zmierzy się na wyjeździe z GKS-em Jastrzębie. Trzymamy kciuki za lepszy wynik!
fot. Świt Szczecin / fb
info własne
