King Szczecin prowadził przez ponad 31 minut w meczu z GTK Gliwice w Netto Arenie. Wilki Morskie zwyciężyły to starcie 85:78.Szczecinianie wyszli na prowadzenie jeszcze w pierwszej kwarcie. W której nie brakowało strat. Podopieczni trenera Macieja Majcherka po opadnięciu 'pierwszego stresu' meczowego szybko narzucili swój rytm i wypracowali kilkanaście punktów przewagi. W drugiej kwarcie ponownie King był w swoim ataku mocno niefrasobliwy. Wilki często gubiły piłkę w dość prosty sposób. Jednak do szatni King schodził prowadząc 44:38.
Dzisiaj dominuje smutek i złość. Za kilka dni spojrzymy jednak na te medale i dotrze do nas, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty
szkoleniowiec Pogoni
insert_comment
photo_camera
Gliwiczanie trafiali trudne i ważne rzuty. King przegrywał dużo akcji 1na1 w obronie. Zbyt często i zbyt łatwo. Jednak Wilki Morskie nie panikowały i pewnie dowiozły zwycięstwo do końca meczu. Ważne rzuty dla Kinga trafiał Noah Freidel oraz Tomasz Gielo.
Fakt jest taki: King znajduje się w czołówce Orlen Basket Ligi z bilansem w postaci 7 zwycięstw i 3 przegranych. Już 20 grudnia o 17:30 szczecinianie zmierzą się z Arką Gdynia, która w tym sezonie sprawuje się bardzo dobrze. To starcie odbędzie się w Netto Arenie.
Na pochwałę zasługuje indywidualny występ Jovana Novaka. Serb po słabszym początku sezonu zanotował mecz w swoim dawnym stylu: 5 punktów, 4 zbiórki i 14 asyst (!).
King Szczecin - GTK Gliwice 85 : 78 (26:18, 18:20, 21:18, 20:22)
King: Roberts 18, Popović 12, Gielo 12, Freidel 11, Żołnierewicz 10, Hustak 7, Egner 6, Novak 5, Roach 2, Kostrzewski 2.
GTK: Godfrey 21, Kacper Gordon 14, Oguine 11, Wesley Gordon 10, Davis 9, Grudziński 6, Bender 5, Piśla 2, Busz, Cleaves.
info kingwilki.pl
