

Orzeł Łubowo w sobotę grał w Połczynie Zdroju z tamtejszą Pogonią. Po zwycięskim pojedynku w poprzedniej kolejce zespół jechał z nastawieniem na zdobycie kolejnych punktów.
Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod dyktando gospodarzy. Zdobyli oni prowadzenie po rzucie wolnym w 15 min. meczu. Strzał z 18 m. okazał się za mocny dla bramkarza Orła. Zespół gości także stwarzał sytuacje podbramkowe, jednak nie wykorzystywali je Tomczaki Głuszak. To co nie wykorzystali goście to strzelili gospodarze. W 30 min. po biernej postawie bramkarza oraz obrony łubowian Pogoń uzyskała bramkę na 2:0. Zespół gości zdołał jeszcze strzelić bramkę na 2:1, po składnej akcji bramkę kontaktową uzyskał Paweł Tomczak.
Dzisiaj dominuje smutek i złość. Za kilka dni spojrzymy jednak na te medale i dotrze do nas, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty
szkoleniowiec Pogoni
insert_comment
photo_camera
Kolejny raz widać iż zespół ma przewagę w II połowie jednak brak skuteczności strzeleckiej nie pozwala na uzyskiwanie tak potrzebnych punktów. Na osobny temat zasługują sędziowie tego meczu ze Świdwina. Pomyłki z ich strony krzywdziły obydwa zespoły. Byli oni najsłabszymi aktorami tego widowiska.
info własne/rafal75
