Od samego świtu było oczywiste, że to będzie dobry dzień na kortach Pekao Szczecin Open. Nic dziwnego, po dwóch dniach beznadziejnej aury w końcu turniej ruszył z kopyta i dziś zobaczymy na rodzimej mączce najlepszych zawodników oraz ich rywali, którzy zrobią wszystko, by zdetronizować 'gwiazdy'. Jednemu już się udało... Za nami kilka ciekawych starć, m.in. Lorenzo Giustino (nr 6) z Jozefem Kovalikiem. Ten pierwszy, mimo startu w roli faworyta meczu, poległ 7:6, 6:7, 1:6 i odpadł z gry, zawodząc kilku fachowców co do swoich możliwości w tegorocznej edycji challengera... Ale przed nami same tenisowe smakowitości. Za kilka chwil na korcie centralnym rozpocznie swoją batalię Paweł Ciaś, na którego zawsze liczymy, a jego rywalem będzie zwycięzca turnieju z 2016 r. - Allesandro Giannessi z Włoch (nr 9). Później w widowiskowych (miejmy nadzieję) akcjach oklaskiwać będziemy najwyżej rozstawionych, czyli Marco Cecchinato (nr 2), a po jego starciu Alberta Ramosa-Vinolasa (nr 1 turnieju). To wszystko na korcie centralnym. A międzyczasie...
Dzisiaj dominuje smutek i złość. Za kilka dni spojrzymy jednak na te medale i dotrze do nas, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty
szkoleniowiec Pogoni
Tak czy inaczej, zapowiada się pasjonująco. W akcji oglądać powinniśmy jeszcze dziś kolejnego z Polaków w drabince głównej singla - Daniela Michalskiego, a późnym popołudniem deblistów.
Zapraszamy na korty, a wieczorem... na kulturalny odpoczynek do Trafostacji Sztuki, gdzie odbędzie się koncert Włodka Pawlika - 'Pawlik Moniuko Polish Jazz' (początek godz. 19:00).
info własne
