Poza tym na dystansie 800 metrów w stylu dowolnym o jedną setną sekundy pokonała znacznie bardziej utytułowaną rywalkę Otylię Jędrzejczak. Szczecinianka jednak nie do końca się z tym zgadza - Nie wygrałam osiemsetki - komentowała. - Razem z Olą doszłyśmy do wniosku, że to ona pierwsza dotknęła ściany. Po prostu tak wyszło, że źle zadziałały Omegi. Oficjalnego protestu jednak nie wniesiono i wynik nie został zweryfikowany. Która więc była naprawdę pierwsza, pozostanie tajemnicą.
Dzisiaj dominuje smutek i złość. Za kilka dni spojrzymy jednak na te medale i dotrze do nas, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty
szkoleniowiec Pogoni
